Nadużycie czy koleżeńska przysługa

Takie pytanie postawili autorzy artykułu, który został opublikowany 11 kwietnia 2007 przez „Rzeczpospolitą”. Według informacji zawartych w treści tego artykułu pracownica Telewizji Polskiej, która miała wpływ na wybór muzyki do programów telewizji publicznej, była jednocześnie menedżerem Piotra Rubika. Jak wiadomo, utwory Rubika często pojawiały się w programach TVP.

Chodzi o Maję Krygowską, która rozpoczęła pracę w 1 programie Telewizji Polskiej w 2004 roku. Była realizatorem wizji, czyli osobą odpowiedzialną za przygotowanie tego wszystkiego, co wpływa na kształt wizualny programu, łącznie z muzyką. W tym samym czasie utwory Piotra Rubik wybrano do oprawy muzycznej do najważniejszych programów TVP: "Kawa czy herbata", "Wiadomości" oraz programu "Prosto w oczy".

W rozmowie z dziennikarzami "Rzeczpospolitej" pani Krygowska podkreśliła, że to nie ona była osobą podejmującą decyzje o wyborze utworów Rubika do oprawy muzycznej programów TVP. Przyznała jednak, że miała na to wpływ. Jako przykład podała muzykę do TVP Sport. Pani Krygowska uczestniczyła w przesyłaniu e-maili z plikami muzycznymi (po ich merytorycznym zaakceptowaniu jako realizator TV) do szefa oprawy TVP Sport. W telewizji publicznej nie ma jednej procedury wyboru muzyki do programów. Decyduje zwykle szef programu, lecz w praktyce ogromny wpływ na decyzję o wyborze konkretnego utworu mają pracownicy odpowiedzialni za przygotowanie i zamawianie elementów oprawy muzycznej i graficznej.

Jak ustalili dziennikarze "Rzeczpospolitej", w 2005 roku Maja Krygowska stała się bliską współpracowniczką Piotra Rubika również poza Telewizją Polską. Reprezentowała interesy kompozytora m.in. w firmie fonograficznej Sony BMG odpowiedzialnej za dystrybucję płyt Rubika. Potwierdza to Włodzimierz Prządka, ówczesny dyrektor marketingu strategicznego w Sony BMG. Według niego pani Krygowska pojawiała się wraz z Rubikiem w siedzibie firmy fonograficznej, zajmowała się redagowaniem tekstów wykorzystanych na płycie oraz odbierała w imieniu Piotra umowy do podpisu.

Menedżer bez umowy

Marek Suszkiewicz z krakowskiej firmy DUO, która zajmowała się organizacją koncertów Rubika, stwierdziła, że Maja Krygowska była menedżerem Piotra, reprezentowała jego interesy i kontaktowała się z w jego imieniu z firmą DUO. W 2005 roku Krygowska została zaangażowana do filmu "Ja wam pokażę" jako asystent Piotra Rubika, który jest autorem ścieżki dźwiękowej.

Pomimo tych faktów Krygowska twierdzi, że nie była związana z Rubikiem żadnym kontraktem. Przyznaje jednak, że pomagała Piotrowi, kiedy bywał poza Warszawą. Natomiast fakt bycia asystentką Rubika podczas pracy nad muzyką do "Ja wam pokażę" tłumaczy tym, że zatrudniał ją producent filmu, a nie Piotr Rubik. Niemniej biuro producenta filmu - firma Film Media SA, twierdzi, że z panią Krygowską nie podpisano żadnej umowy. „Jeżeli jej nazwisko pojawia się w ekipie tworzącej muzykę, to musiała rozliczać się bezpośrednio z osobą, która ją zaangażowała.”

Gra warta świeczki

Telewizja Polska nie chce ujawniać szczegółów dotyczących wynagrodzenia, jakie Rubik otrzymywał za poszczególne kontrakty. Zasłania się tajemnicą handlową i ochroną danych osobowych. Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że za projekt "Wiadomości" Rubik mógł otrzymać nawet kilkaset tysięcy złotych.

Wynagrodzenie za oprawę muzyczną do programy to jednak nie wszystko. Umowa z Telewizją Polską została tak skonstruowana, że Piotr Rubik otrzymuje także tantiemy z ZAiKS i SAWP. W tej sposób za minutę emisji swojej muzyki dostaje około 70 zł. Ponieważ oprawa muzyczna jego autorstwa obejmuje cały wieczorny blok „Jedynki” (serwis informacyjny, prognozę pogody, wiadomości sportowe), muzyka Rubika brzmi codziennie około czterech minut.

Zapytany przez dziennikarzy „Rzeczpospolitej” Piotr Rubik przyznał, że zna Krygowską z telewizji publicznej. Kiedy szukał menedżera, poprosił ją, żeby mu pomogła w pracy przy filmie. Kompozytor twierdzi także, że Maja Krygowska nie sprawdziła się w roli menedżera i zrezygnował z jej usług.

Źródło: "Rzeczpospolita"